sobota, 9 listopada 2013

Pomyśl o tym co Ci daje szczęście...

Myślisz sobie czasem, że to co robisz w życiu nie przynosi Ci satysfakcji, wyobrażasz sobie, że Twoje życie mogłoby wyglądać inaczej? Nic nie stoi na przeszkodzie. Jest tyle samo rzeczy, na które nie mamy wpływu i tyle samo na które ten wpływ mamy. Zajmij się tym co można ulepszyć, poprawić. O krok od pełni szczęścia jesteśmy zawsze i nie ma nic w tym złego - zawsze mamy do czego dążyć widzimy nasz cel i czujemy, że nie żyjemy bez sensu. Ale warto docenić to co się ma. Tak często o tym zapominamy i narzekamy na szczęście jakie nas spotkało. Doceńmy co dostaliśmy od losu, chwile które minęły też - nawet jeśli przeminęły na pewno odbiły się w teraźniejszości.


Zebrało mi się na wspomnienia. 
Dziś po pracowitym dniu chwila wytchnienia. Leżę już w łóżku. Łezka nie jedna się uroniła... Ciekawe jakby było gdyby przy mnie była... Nie dowiem się. Ale wiem, że jesteś przy mnie. Stawiasz na mojej drodze życia wspaniałych ludzi, którzy o mnie dbają tak jak Ty byś tego chciała.

Dzisiejszy dzień był pełen stresu. Koniec końców wyszło bardzo dobrze i tak jak miało być. 
Może droga nie tak piękna jak trzy tygodnie temu, ale równie ciekawy widok - jakby wzywała jasność :) Na miejscu był i klucz i dziewczyny. Wszystko zgodnie z planem. Dziękuję za spotkanie!
Do zobaczenia niebawem w jeszcze większym gronie.


Dobrej nocy Kochani. Na dziś już mnie nie ma :) Czas na relaks. 
Doceńcie to co macie. Jak nic Ci nie przychodzi do głowy... skup się. Weź małą kartkę. Trzy rzeczy znajdziesz na pewno do których się uśmiechniesz i będziesz wdzięczny za dary od losu. Schowaj ją gdzieś gdzie rzadko zaglądasz. Gdy ją znajdziesz dopisz kolejne trzy. Wierz w to, że będzie dobrze TO BĘDZIE!

wtorek, 5 listopada 2013

"OCZKO" - czas radości i czas zmian

Dziś czas na zmiany :) Tworzę listę tego co zmienić by należało - jest ku temu okazja 21 urodziny. Głównie chodzi o organizację czasu, bo ciągle mi go za mało, nie realizuję czegoś co postanowione.


Wiele można poprawić, ale i tak uważam, że jestem szczęśliwa. Bardzo szczęśliwa. Otaczają mnie ludzie dla których coś znaczę i oni wiele dla mnie znaczą - to dla mnie najważniejsze i tego życzę każdemu!

Od rana telefon mi się urywa, a ja tylko się wzruszam - od północy usłyszałam już tyle ciepłych i wspaniałych słów :) Ciekawe czy to działa tak, że te które się powtarzają mają największą szansę się spełnić :) Jeśli tak to byłoby super!

Chcę uporządkować bloga, żeby nie było tu takie misz-masz :)
A póki co wrzucam 2 zdjęcia sprzed tygodnia - ten widok poprawił mi wtedy humor i był niezwykły tak jak będzie dzisiejszy dzień :)

Miłego dnia Kochani :)



czwartek, 24 października 2013

Co było gdy mnie nie było.

W ostatnim czasie trochę się działo. Stąd moja nieobecność.

W sobotę robiłam szkolenie dla grupy w Bystrzycy Kłodzkiej. Spędzenie z dziewczynami czasu, pokazanie im czegoś nowego to czysta przyjemność. Spotkanie nie odbyłoby się bez mojej głównej organizatorki Izy, której jeszcze raz serdecznie dziękuję i niebawem widzimy się po raz kolejny :) Wiem, że nie możecie się doczekać - ja też!



 Widoki były przepiękne <3 Jesień w tym roku nas rozpieszcza :)

We Wrocławiu też pięknie - sami zobaczcie. Filia Oriflame nie mogła być lepiej zlokalizowana (co prawda nie raz ktoś miał problem żeby tam trafić, ale te WIDOKI!)





A niebawem po moim powrocie z Bystrzycy powrocie świetnie bawiliśmy się z Pawłem na kolacji u Madzi - naszej dyrektorki :) Zdjęć niestety nie mam, więc musicie wierzyć na słowo, że świetnie się bawiłam - szczególnie dużo śmiechu wywołują historie Przemka z Lubina - jesteś moim mistrzem Przemek :)

Dziś szkolenie u mnie. Mam nadzieję, że wystarczy miejsca dla Was Kochane :)

Teraz kulinaria i trochę zdjęć z opisami:

Obiad w 100% wykonany przez moje Kochanie. W niedzielę zabrakło mi sił witalnych i odsypiałam poprzedni dzień. 
Na zdjęciu makaron muszelki w sosie serowym z suszonymi pomidorami i pieczarkami.

Tym razem moje dzieło. Naszła mnie ochota na paluszki krabowe, których już dawno dawno nie jadłam, a mają mało kalorii i są wyśmienitą przekąską.
Sałatka z paluszkami krabowymi, makaronem, kukurydzą i koperkiem.

Pomysł na szybki obiad - zupa szparagowa Wellness by Oriflame z tortelini.

Kolejne danie z parowaru od Oriflame. Podczas gdy Paweł jadł pancakesy z syropem klonowym, ja miałam na obiad:
Mintaj z brokułami, marchewką i kaszą kuskus z maślanką.

Dzisiejsze śniadanko - oczywiście z WellnessPackiem :)
Owsianka z suszonymi morelami i śliwkami.


Co jeszcze? 
Ćwiczenia - nie odpuszczam sobie Chodakowskiej! Powrót do źródła dobrze mi robi :)
Dziś zrobię sobie nowe pomiary.

Mam nowe narzędzie pracy. Lekki, zgrabny, delikatnie różowy - wciąż przyzwyczajam się do układu klawiatury :) Przede wszystkim szybki! A mój Paweł odzyskał swojego laptopa :)

MIŁEGO DNIA!

„Osiągnięcie sukcesu na jakąś poważniejszą skalę wymaga od ciebie przyjęcia

na siebie odpowiedzialności... W ostatecznym rozliczeniu cechą, 

którą wykazują wszyscy ludzie sukcesu

... jest zdolność do wzięcia na siebie odpowiedzialności.” 

Michael Korda










poniedziałek, 14 października 2013

Jesień, polska jesień - spójrz i poczuj piękno świata :)

Dzień zapowiadał się ponuro, nie chciało się wstać z łóżka pewnie nie tylko mi...
Ale wyszło słońce i od razu zrobiło się jakoś radośniej.

Dziś dzień aktywny i wiele spraw do załatwienia w godzinach, których nie dało się pogodzić z zajęciami na uczelni. Dzień jak co dzień, znając życie za wiele nie straciłam. Podróż do dziekanatu kiedyś musiała się odbyć. 
Oczywiście, że rowerem - a jakżeby inaczej :)





A tu już widok z naszego balkonu po powrocie do domu :)

Tak z innej beczki, po dzisiejszym spotkaniu wprowadzającym katalog (niebawem zdjęcia)...

Cieszę się, że znalazłam swoją drogę w życiu, studia na które poszłam nie są ani spełnieniem moich marzeń.
Za to odnalazłam się w Oriflame. Wiem, że niektórzy myślą stereotypowo - uważają że to wciskanie kosmetyków, że na tym nie da się zarobić, że to nie praca :)
Myślenia każdego nie zmienię, ale każdemu daję szansę na tę zmianę. Po pierwsze, kto powiedział, że praca ma być męcząca - chyba lepiej gdy sprawia przyjemność każdego dnia i czujesz, że spełniasz się w tym co robisz. Wciskanie kosmetyków? Zawsze daję wolny wybór, ale zarażanie tym co uwielbiam po prostu wychodzi jakoś samo. Inaczej chyba się nie da kiedy jesteś w 100% szczery. To co mi się nie spodobało odradzam od razu (aczkolwiek zawsze wśród tak szerokiej bazy produktów znajdzie się zamiennik, który jest moim ulubionym). A zarabianie pieniędzy? Może nie będziesz ich widział po pierwszym miesiącu, może przez pierwsze pół roku nie będzie to zawrotna kwota. Wszytko zależy od tego ile serca w to włożysz, jakich ludzi spotkasz na swojej drodze. Im więcej własnych barier pokonasz tym szybciej się rozwiniesz i tym bardziej zasobniejszy będzie Twój portfel. Wystarczy uwierzyć w to, że to właśnie TOBIE pisany jest sukces i nic nie powinno Cię ograniczać w osiągnięciu zamierzonego celu. Wtedy będziesz szczęśliwy. 
Cieszę się, że na mojej drodze stanęła ta, a nie inna firma. W pełni nastawiona na człowieka, gdy mu idzie lepiej i gdy mu odzie gorzej. Bo ta firma to ludzie - Ci na których mogę liczyć i Ci którzy mogą liczyć na mnie :)
Teraz jeszcze bardziej pracowity okres, bo firma dodatkowo przyciąga super gadżetami dla nowych osób w firmie i nagród dla osób zapraszających. Sami oceńcie jak Wam się podobają, bo ja jestem zachwycona. Najbardziej torbą oczywiście!



Chciałam jeszcze na koniec pochwalić mojego Skarba :) Wczoraj kolacja była przepyszna, zobaczcie sami jak apetycznie wygląda:


Pewnie jesteście ciekawi cóż to za danie :)
Więc powyższe zdjęcie przedstawia 
pierś z kurczaka zapiekaną w cieście pierogowym faszerowanym jabłkiem i cebulą z dodatkiem ryżu o smaku curry.

Mówię Wam niebo w gębie :) 
A przy okazji wykorzystany nadmiar ciasta jaki został po lepieniu pierożków :)

A od jutra wyzwanie na 14 dni i może konkurs? 
Pomyślę jeszcze i jutro się dowiecie!

Jutro bez SKALPELA i godzinki na XBOXIE nie kończę dnia!


niedziela, 13 października 2013

Intensywne i radosne trzy tygodnie

Praca systematyczna, regularna i całym sercem przynosi efekty i to w każdej dziedzinie.
W ostatnim czasie poznałam wielu fantastycznych, ambitnych ludzi, którzy wiedzą czego chcą.
Kiedy mogę pomóc czuję radość. Kiedy patrzysz jak osoba, którą rozwijasz dzieląc się swoją wiedzą umie coraz więcej na twarzy pojawia się uśmiech.
Ja po prostu lubię sprawiać ludziom radość i czerpać z tego energię. 




A w ćwiczeniach powrót do SKALPELA w połączeniu z XBOX z kinectem :)
Nie dość, że sprawia mega frajdę to jest mega wyczerpujący, głównie działa jako cardio.
Ale do tego od czego zaczęłam nadal mam sentyment i wykonuję te ćwiczenia z przyjemnością.

Kulinarnie - muszę się pochwalić :)
Zrobiłam pierwsze w moim życiu pierogi ruskie :) Zdjęcia nie zrobiłam... wyszło 30sztuk <3
Prawie jak te taty, ale nie do końca. <3 Będę się wprawiać, w końcu to był dopiero pierwszy raz

Ale za to jest coś innego - świetny pomysł na sycący obiad lub kolację :)
Potrzebujemy:
- ciasto francuskie
- pierś z kurczaka (jedna podwójna)
- 2 łyżki maślanki
- suszony koperek
- ser biały chudy (300g)
- 4 plastry sera żółtego
- łyżka majonezu
- 6 dużych pieczarek
- mała cebula czerwona
- tymianek
- suszona cebula
- sól, pieprz

Aby zrobić farsz zaczynamy od wymieszania w misce sera białego z majonezem i cebulą posiekaną w kostkę. Dodajemy także pokrojone w plasterki kawałki sera żółtego. Można do tego użyć miksera, aby konsystencja była bardziej delikatna.
Na patelni bez tłuszczu podsmażamy pieczarki i dodajemy do sera.
Następnie na patelni rozlewamy maślankę, dodajemy koperek, doprawiamy i dorzucamy mięso pokrojone w kostkę. Czekamy aż zacznie się przyrumieniać i odstawiamy do ostygnięcia, następnie mieszamy z farszem.
Na blasze rozkładamy ciasto francuskie, a po środku nakładamy farsz. Zawijamy na wzór pieroga i robimy nacięcia w cieście. Całość posypujemy suszoną cebulką i koperkiem.
Pieczemy w piekarniku w temperaturze 220st. aż się zarumieni. POLECAM!




Dziś był basen. Powrót po wakacyjnej przerwie. I sauna. Brakowało mi tylko tego olejku
Cudownie rozgrzewa dzięki imbirowi, świetnie natłuszcza i nawilża ciało. Do sauny jest idealny, a ja jak zwykle zapomniałam, aczkolwiek może jakiś masażyk wieczorem? Do tego też się świetnie nadaje :)

Dziś zamknięcie katalogu 14. 
Jeśli o czymś wam się przypomniało, że chcielibyście to mieć a zapomnieliście zgłaszajcie się do godz. 21 :)
Niebawem powstanie strona z ciekawymi informacjami także dla osób, które lubią kosmetyki, ale nie nawiązały współpracy z firmą - warto żeby być na bieżąco, szczególnie jeśli chodzi o promocje :)

A już jutro organizujemy spotkanie wprowadzające na katalog 15 w siedzibie Oriflame. 
Na pewno podzielę się mrocznymi zdjęciami :) Spotkamy się w klimacie HaLLooWeeN :)




środa, 9 października 2013

Kto rano wstaje... O energii na każdy dzień :)

Emigracja z Vitalii :) DLA DOCIEKLIWYCH 

Moje początki zwalczania zbędnych centymetrów i kilogramów.


Będąc w połowie drogi :)

To będzie blog o aktywności fizycznej, dążeniu do niezależności, radości z życia, kulinarnych podbojach i szczęściu :)
Taki to misz-masz z uśmiechem na twarzy :) 


Miałam przerwę w pisaniu, ale powracam do tego co kocham - dzielenie się tym co mam z innymi!



Ostatnio za mną dużo pracy pełną parą, rozwoju. 

JESTEM SZCZĘŚLIWA - coś się dzieje.
Im więcej zadań do wykonania, tym więcej energii... 
by pod koniec dnia paść na łóżko z uśmiechem i powiedzieć 
"TO BYŁ UDANY DZIEŃ"


Najwięcej energii czerpię ze słońca. To ono wprawia mnie w ruch, prawie jakbym była na energię słoneczną. Dlatego cieszę się, że zawitała do nas złota polska jesień. Jest cudownie!

Nie leżcie w łóżku do góry brzuchem za długo... szkoda patrzeć jak uciekają godziny.
Lepiej wstać, zjeść pożywne śniadanie i zrobić coś.
Osobiście preferuję ćwiczenia i zaraz przyjdzie na nie pora :)


MIŁEGO DNIA!


"Słońce jest w każdym człowieku." 

Juliusz Słowacki