poniedziałek, 14 października 2013

Jesień, polska jesień - spójrz i poczuj piękno świata :)

Dzień zapowiadał się ponuro, nie chciało się wstać z łóżka pewnie nie tylko mi...
Ale wyszło słońce i od razu zrobiło się jakoś radośniej.

Dziś dzień aktywny i wiele spraw do załatwienia w godzinach, których nie dało się pogodzić z zajęciami na uczelni. Dzień jak co dzień, znając życie za wiele nie straciłam. Podróż do dziekanatu kiedyś musiała się odbyć. 
Oczywiście, że rowerem - a jakżeby inaczej :)





A tu już widok z naszego balkonu po powrocie do domu :)

Tak z innej beczki, po dzisiejszym spotkaniu wprowadzającym katalog (niebawem zdjęcia)...

Cieszę się, że znalazłam swoją drogę w życiu, studia na które poszłam nie są ani spełnieniem moich marzeń.
Za to odnalazłam się w Oriflame. Wiem, że niektórzy myślą stereotypowo - uważają że to wciskanie kosmetyków, że na tym nie da się zarobić, że to nie praca :)
Myślenia każdego nie zmienię, ale każdemu daję szansę na tę zmianę. Po pierwsze, kto powiedział, że praca ma być męcząca - chyba lepiej gdy sprawia przyjemność każdego dnia i czujesz, że spełniasz się w tym co robisz. Wciskanie kosmetyków? Zawsze daję wolny wybór, ale zarażanie tym co uwielbiam po prostu wychodzi jakoś samo. Inaczej chyba się nie da kiedy jesteś w 100% szczery. To co mi się nie spodobało odradzam od razu (aczkolwiek zawsze wśród tak szerokiej bazy produktów znajdzie się zamiennik, który jest moim ulubionym). A zarabianie pieniędzy? Może nie będziesz ich widział po pierwszym miesiącu, może przez pierwsze pół roku nie będzie to zawrotna kwota. Wszytko zależy od tego ile serca w to włożysz, jakich ludzi spotkasz na swojej drodze. Im więcej własnych barier pokonasz tym szybciej się rozwiniesz i tym bardziej zasobniejszy będzie Twój portfel. Wystarczy uwierzyć w to, że to właśnie TOBIE pisany jest sukces i nic nie powinno Cię ograniczać w osiągnięciu zamierzonego celu. Wtedy będziesz szczęśliwy. 
Cieszę się, że na mojej drodze stanęła ta, a nie inna firma. W pełni nastawiona na człowieka, gdy mu idzie lepiej i gdy mu odzie gorzej. Bo ta firma to ludzie - Ci na których mogę liczyć i Ci którzy mogą liczyć na mnie :)
Teraz jeszcze bardziej pracowity okres, bo firma dodatkowo przyciąga super gadżetami dla nowych osób w firmie i nagród dla osób zapraszających. Sami oceńcie jak Wam się podobają, bo ja jestem zachwycona. Najbardziej torbą oczywiście!



Chciałam jeszcze na koniec pochwalić mojego Skarba :) Wczoraj kolacja była przepyszna, zobaczcie sami jak apetycznie wygląda:


Pewnie jesteście ciekawi cóż to za danie :)
Więc powyższe zdjęcie przedstawia 
pierś z kurczaka zapiekaną w cieście pierogowym faszerowanym jabłkiem i cebulą z dodatkiem ryżu o smaku curry.

Mówię Wam niebo w gębie :) 
A przy okazji wykorzystany nadmiar ciasta jaki został po lepieniu pierożków :)

A od jutra wyzwanie na 14 dni i może konkurs? 
Pomyślę jeszcze i jutro się dowiecie!

Jutro bez SKALPELA i godzinki na XBOXIE nie kończę dnia!


1 komentarz:

  1. Sylwia! Nie wiedziałam, że bloga założyłaś. Dodaje do obserwowanych żeby zawsze być na bieżąco z postami. I powiem Ci, że próbuje się przemóc do ćwiczenia, ale tak ciężko mi zacząć.

    OdpowiedzUsuń